|

Przenikliwy wicher, zamieć, mróz, a Ty miałaś tyle spraw do załatwienia. Zziębnięta wracasz do domu i marzysz... o czym? Tak, rozgrzewająca kąpiel sprawi, że szybko zapomnisz o szalejącej za oknem zimie, a całe ciało ogarnie przyjemne ciepło, umysł ukoi się i odzyskasz siły. Aby pogłębić efekt działania gorącej wody, możesz dodać do niej olejek o szczególnych właściwościach, np rozgrzewających. W styczniowe wieczory są one niezastąpione.
Aby Twoje domowe SPA wypełniło się niezwykłym aromatem, wystarczy zaledwie cztery do sześciu kropli olejku dodanego do kąpieli. Jeśli używasz olejku w postaci czystej, aby uniknąć oparzenia pamiętaj o starannym rozprowadzeniu go po powierzchni wody. Półkę ze swoimi ulubionymi dodatkami do kąpieli, na której od jesieni pewnie już gości jedwabisty płyn do kąpieli Dove Silk Bath, wzbogać koniecznie olejkiem z limonu.
Należy on do najlepiej rozgrzewających. Dodatkowym jego walorem w zimie jest fakt, że tonizuje system odpornościowy i pomaga w stanach zapalnych górnych dróg oddechowych. Wdychając go, z pewnością zauważysz, jak świetnie oddziałuje na psychikę, orzeźwiając i pobudzając umysł. Chcąc zabezpieczyć się przed częstymi o tej porze roku
|
 |


infekcjami, sięgnij po ciepły, świeży i czysty zapach olejku z drzewa herbacianego. Gdy jednak czujesz już pierwsze oznaki przeziębienia, zanurz się w przenikliwym aromacie olejku niaouli. Uzyskiwany z rośliny rosnącej tylko w Australii, daje dobre rezultaty szczególnie na początku infekcji. Jeśli więc trochę drapie Cię w gardle, lub kichasz co chwilę i ogarnia Cię osłabienie, nie żałuj czasu na kąpiel z niaouli. Świetnie Cię to wzmocni i... z pewnością nie dasz się chorobie.
Mamy nadzieję, że dzięki aromatycznym kąpielom zima nie będzie tak dokuczliwa, a wiosna nadejdzie szybciej...
|