|
Dzień
Każdy dzień jest plątaniną różnych wydarzeń, nie ma się jednak co łudzić, że każdy z tych dni przyniesie nam coś wyjątkowego. Ale są takie, które rzeczywiście wnoszą w nasze życie jakąś wspaniałą przygodę. Jestem grafikiem, organizuję wystawy dwa, trzy razy do roku, gwarantuje to dwa, trzy dni pełne emocji i wrażeń - są to dni WERNISAŻU....
...Ostatni - maj 2003, centrum Krakowa, Nordic House.
Wstaję wcześnie, prawie wszystko gotowe, ale zostaje to, czego najbardziej nie znoszę, czyli raczej męska robota - trzeba wymienić niektóre ramy grafik, wszystko powiesić na ścianach.
Całość wizji już mam. Wczoraj przyjechało 10 rysunków z Warszawy z ostatniej wystawy. Wsiadam do taksówki zabierając wszystkie rysunki do galerii - kawiarni. Lubię wystawiać się w miejscach gdzie przychodzą ludzie(...)
...Na szczęście jest Pan Edziu, i to On odwali za mnie "ciężką "robotę. Ale i tak muszę uważać, żeby nie połamać paznokci. Przy wymianie ram...myślę o wieczorze. Koncepcja stroju zrodziła się tydzień wcześniej, ale pogoda nie dopisze, więc trzeba ją zmienić.
Myślę też co mam powiedzieć. Ten wernisaż jest jednak wyjątkowy, nie tylko ja jestem "gwiazdą". Także mój przyjaciel - Jacek Gierliński, który zainspirowany moimi rysunkami napisał książkę. Będzie więc dzisiaj też promocja tej książki.
...wysokie obcasy, chińska bluzka, makijaż...
Pół godziny przed przechodzę największe stresy, ale lubię to, mam tremę mobilizującą i lubię być w centrum uwagi. Gra zespół kabaretu, jazz rozładowuje moje spięte plecy. Sala powoli się zapełnia, dzwoni Mama jak zwykle gotowa do przesłania całusów i kilku miłych słów, Jasiek- Iwan do telefonu tylko się drze, cóż, mój syn ma dopiero dwa latka. Nie mam Go na co dzień, ale takie jest życie współczesnej kobiety. Nie spełniam się macierzyńsko, ale to co robię to również z myślą o Nim i dla Niego.
...Pani Gabriela Matuszek, profesor UJ, prowadzi dzisiejsze spotkanie... kilka słów wprowadzenia, bardziej lub mniej kłopotliwe pytania, na które muszę odpowiedzieć.
Atmosfera luźna, bez "nadmuchania". Z perspektywy sceny widzę twarze na sali. Moi przyjaciele, znajomi, nieznajomi, obcy...i Tomasz, moja Muza, śmieje się i robi zdjęcia...
Koniec.
...teraz już mniej oficjalnie. Poznaje nowych ludzi, piję wino, błogo jest być "gwiazdą"...
(...) ...przede mną krótka noc i długi następny, normalny dzień pracy...
Małgorzata Bieniek
» powrót do konkursu
|