 |
|
 
Jak w tej bajce o zarozumiałej królowej, kobiety często szukają głównego potwierdzenia swej wartości ...w lustrze.
Dobrze jest się sobie podobać, jeszcze lepiej umieć dbać o swą urodę tak, by jej piękne cechy uwydatniać, a od defektów potrafić odwrócić uwagę. Lustro nie jest jednak wiarygodnym ani tym bardziej wszechstronnym źródłem samopotwierdzenia.
Dlaczego - ktoś spyta - czyż właśnie lustro nie dostarcza najbardziej obiektywnej informacji o tym, czy jesteśmy piękne czy nie, co się w nas może podobać, a co nie, oraz jak wyglądamy w porównaniu z naszymi ulubionymi ideałami?
Cóż, odpowiedź jest prosta. Lustro nie jest po pierwsze w ogóle obiektywne, bo oglądamy się w nim my same i widzimy tak naprawdę to, co chcemy zobaczyć. A po drugie, lustro pokazuje tylko jeden wymiar naszego JA - wymiar zewnętrzny. Lustro nie odbija barwy naszego głosu, nie emanuje ciepła naszych dłoni ani zapachu włosów. Lustro jest zimne, płaskie i martwe. A ludzie nie.
Oto psychozabawa, której celem jest odwrócenie spojrzenia od lustra i znalezienie bardziej wiarygodnego obrazu własnej osoby, a szczególnie tego, na co warto zwracać uwagę, bo czas tego nie pomarszczy, lata nie zniszczą i wiek nie zniweczy.
LUSTERECZKO, POWIEDZ PRZECIE...
|
Opracowała Ewa Woydyłło - 13 maja 2004r.
|