|
Zwyczajny, niezwyczajny dzień-moje życie biegnie teraz trochę innym torem, ponieważ za dwa miesiące wychodzę za maż za największy skarb na tej planecie.
Sobota 8.00 Poranne słońce wkrada się przez okno, a promyki delikatnie muskają moją twarz. Jeszcze lekko zaspana uśmiecham się sama do siebie - moje życie jest cudowne - myślę...
9.00 Poranna toaleta, śniadanko - koniecznie lekkie - przecież muszę wyglądać pięknie na własnym ślubie!!! Żadnych ciasteczek, chleba z kremem czekoladowym, nawet herbaty już nie słodzę. Mam nadzieję ,że jakoś przetrwam te dwa miesiące.. 12.00 Przymiarka w sklepie z sukniami ślubnymi. Mama mówi, że wyglądam cudnie.. szczerze mówiąc efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania - wyglądam dokładnie tak jak to sobie wyobrażałam jeszcze jako 8-letnia dziewczynka. Mój Michał nie może mnie zobaczyć- wierzę, że jeśli Pan Młody ujrzy swoją wybrankę w sukni przed ślubem przyniesie to ich małżeństwu pecha...
14.00 Ileż mam jeszcze na głowie...Weselne menu, nauki przedmałżeńskie, listę gości trzeba też dopieścić-nikt nie może przecież poczuć się urażony... Chciałabym, żeby wszystko potoczyło się bez żadnych problemów - w końcu to jedyny taki dzień w życiu i chciałabym żeby było jak w bajce...
16.00 Obiadek zjedzony, mieszkanie posprzątane. Wreszcie chwila dla siebie. Oddaje się rozmyślaniom. Czasami myślę sobie, że jestem naprawdę szczęściarą. Poznaliśmy się rok temu i od tego momentu staliśmy się nierozłączni. Pamiętam jak bardzo spodobało mu się moje oryginalne imię. Nigdy, naprawdę nigdy nie miałam wątpliwości, że to ten jedyny!!! A teraz będziemy już zawsze razem! Mały domek nad jeziorem , dwójka uroczych dzieciaczków-czy czegoś więcej potrzeba do szczęścia? Z rozmyślań wyrywa mnie telefon - dzwoni Michał.
19.00 Przez żołądek do serca-może coś w tym jest?? Przygotowałam pyszną, romantyczną kolację - Miłosne amulety-czyli kurczak przyrządzony tylko mi znanym sposobem, + oczywiście czerwone wino.
19.05 Dzwonek . Spoglądam przez wizjer i widzę tylko ogromny bukiet róż. Otwieram i...to już chyba temat na kolejna historię...
Adama
» powrót do konkursu
|