|
13. Irena z Tczewa
Lato...Niestety nie dostałam urlopu, ale udało mi się wyrwać z miasta na kilka dni. Pojechałam ze znajomymi w Bory Tucholskie na zaproszenie koleżanki, która miała tam domek. Była to niewielka wioseczka, z dala od szosy, z przepięknymi krajobrazami. Dokoła kilka drewnianych chat, a w tle jak okiem sięgnąć cudne lasy sosnowe. Do teraz czuję ich zapach...Najpiękniejsze były poranki, kąpiel w pobliskim jeziorku na "dzień dobry", atmosfera zupełnego oderwania od codziennych spraw...Wróciłam do domu wypoczęta i szczęśliwa a ze znajomymi obiecaliśmy sobie, że w przyszłym roku w tym samym składzie pojedziemy tam na dłużej!
» powrót do listy
|