Zobacz co
nowego w świecie kosmetyków Dove.










 
 
 
 






 

Rok 2003? Jak mogłabym go określić? Na pewno jako rok zmian, zarówno pozytywnych jak i negatywnych, ale w efekcie końcowym - dobrych dla mnie. Mówię dobrych, ponieważ postawiły mnie na nowej drodze, z nowymi nadziejami. Był to rok walki a zarazem straty - rozstałam się z moim partnerem, po 4 latach znajomości. Pierwsze chwile po rozstaniu były straszne, pustka która mnie otaczała - nie do zniesienia. Tak jakby wraz z Nim odszedł cały mój świat. Te wydarzenia miały miejsce jesienią więc perspektywa zbliżających się ponurych dni jeszcze bardziej potęgowała mój smutek. Jednak pewnego grudniowego dnia zza chmur wyjrzało słońce a wraz z nim na mojej twarzy pojawił się uśmiech. To słońce, to był niejako symbol, początek zmian, zmian na lepsze. Tamtego dnia jeszcze o tym nie wiedziałam, ale dziś jestem o tym już przekonana. Przełomowym momentem okazał się Sylwester i Nowy Rok. Zawsze wierzyłam w powiedzenie: "jaki Nowy Rok taki cały rok". Nieprawda. Ubiegły Nowy Rok spędziłam z moim ukochanym...I cóż? - I nic - dziś wszystko skończone. Dlaczego więc nie podejść do tego "na przekór"? - zadałam sobie pytanie 31 grudnia o godz. 24.00

Stary Rok pożegnałam samotnie, ale w moim sercu nie byłam samotna. Miałam i mam siebie, znów swoje plany, marzenia...

Samotnie wypiłam lampkę szampana i sama sobie złożyłam noworoczne życzenia, ale był to niejako symbol przynależności do wielu innych samotnych w tym momencie kobiet. Dziś jestem sama ja, a jutro możesz być Ty, ale to nie znaczy, że już zawsze będziemy "w pojedynkę" ... poza tym jeśli nawiążemy kontakt, chociażby duchowy, już nie będziemy nigdy samotne...Tak, żyjmy dniem dzisiejszym, cieszmy się nim, ale myślmy też o jutrze... Może być jeszcze piękniej niż dziś, więc jest na co czekać...

 



[ Strona główna ]    [ Mapa serwisu ]    [ Klauzula poufności ]    [ Poleć stronę ]

[ Dodaj do ulubionych ]    [ Subskrypcja ]    [ Najczęściej zadawane pytania ]

     

 Strona Główna Salon Dove Świat Spa