Po pierwsze zdecydowałam się opuścić wielkie miasto i wrócić po 9 latach do rodzinnego prawie 10-cio tysięcznego nieatrakcyjnego miasteczka. Wyremontowałam mieszkanie po babci, wyszłam za mąż, znalazłam nową pracę i żyję szczęśliwie. Nie żałuje niczego.