|
Tak .. to był przełomowy rok. Po pierwsze mroźny zimowy styczeń roku 2003, pamiętam jak dziś wędrowałam ulicami mojego miasta, przechodząc X krotny już raz (droga do mojej byłego liceum) koło szkoły dla kierowców, śmiało wstąpiłam i zapisałam się na najwcześniejszy kurs. Zawsze chciałam być kierowca, ale i zawsze, a właściwie od feralnego wypadku przeraźliwie lękałam się wszelkich pojazdów mknących w mym kierunku. Dwa miesiące później (marzec2003) zdałam egzamin. Co warto podkreślić- zdałam za pierwszym razem!!! Dziś autko to mój prawdziwy przyjaciel;)
Wakacje 2003- po szczęśliwie zakończonym roku akademickim zupełnie niespodziewanie otrzymałam propozycje bardzo atrakcyjnego wyjazdu w niesamowite miejsce. Wraz z najbliższymi spędziłam przeuroczy tydzień na słonecznej Mallorce! Wspomnienia pozostały do dziś, pierwszy w życiu przelot samolotem był szczególnie fascynującym przeżyciem (dołączam fotki z wyprawy mojego życia). Czas laby minął szybko, rozpoczął się nowy akademicki semestr- ostatni już, kończący się obrona. Studiuje politologie, a równocześnie jestem miłośniczką sportu- fitnessu szczególnie. Wielogodzinne wykłady na uczelni + nauka w domu, wydaje się ze z trudem mogłam rozwijać swa druga pasje. Bywało rożnie, jednak w październiku podjęłam nowe wyzwanie- weekendowy kurs instruktora aerobiku. Z wielkim zapałem przygotowywałam się do zajęć. Co weekend opuszczając swój akademik jeździłam raz do Gorzowa innym razem do Szczecina. W listopadzie 2003 roku na mojej ścianie wisiał już dyplom instruktora fitnessu- aerobicu i spinningu! Bardzo szybko zaproponowano mi współpracę- od końca 2003 prowadzenie lekcji, w gronie początkujących, ale jest to dla mnie olbrzymia radość i wyzwanie. Dyplom to dopiero początek, pragnę kształcić się w tym kierunku- konwencje fitnessu to kolejny krok ku realizacji moich marzeń. Dwanaście miesięcy i tyle zmian, tyle nowych przeżyć i możliwości, mijający rok pozwolił mi uwierzyć ze nawet nierealne marzenia mogą się zrealizować. Wiara w siebie, przełamywanie wewnętrznych barier i optymizm są w stanie zdziałać cuda! Oto moje motto- podsumowanie 2003 roku "Życie jest piękne, trzeba jednak cos zrobić aby każdy na Ziemi mógł to potwierdzić. Trzeba żyć tak jak zawsze chcieliśmy żyć, być kim pragnęliśmy być, spotykać i szanować ludzi mądrych i dobrych".
|