|
Rok 2003???
Wypadało by podzielić go na dwa etapy, które nie wątpliwie miały bardzo duży wpływ na moje życie.
Pierwszy to okres stycznia, kiedy to mój chłopak mi się oświadczył. Były piękne zaręczyny kwiaty, łzy szczęścia, podjęcie decyzji mojego życia. I to niestety był jedyny pozytywny okres.
Potem nagromadziły się jedynie problemy i ból. Ten sam chłopak odszedł ode mnie, zostawił mnie na pastwę losu ze złamanym sercem. Mój przyjaciel pies również odszedł i ciągłe tylko straty. Teraz nie czuję świąt i tego nastroju. Może inne opisy roku 2003 będą bardziej optymistyczne, przykro tylko że mojego do nich nie można zaliczyć.
Niemniej jednak mam nadzieje, że jakoś się pozbieram i nowy rok będzie dla mnie o wiele łaskawszy.
|