Zobacz co
nowego w świecie kosmetyków Dove.










 
 
 






 

Pod koniec 2002 roku dowiedziałam się że jestem w ciąży. Już wtedy wiedziałam, że rok 2003 będzie dla mnie wyjątkowy. Termin miałam na połowę sierpnia. No i zaczęło się.... Nudności, dziwne reakcje organizmu na zapachy, jedzenie. Huśtawka nastrojów - raz na górze, raz na dole.... Brzuszek stawał się coraz większy. Ciągle marzyłam o moim dzieciątku - jakie ono będzie? Chłopczyk czy dziewczynka? Podobne do mamy czy taty? Czy będzie zdrowiutko się chowało? Czy podołam roli matki? Codziennie mnóstwo pyta ń przychodziło mi do głowy. Byliśmy na usg - "Gratulacje, będziecie mieli córeczkę!" O mój Boże córeczka - pomyślałam - śliczne sukieneczki, spineczki, buciki.... Jak się cieszę! Cała rodzinka nastawiona że będziemy mieli córcię. Teraz pora na wybór imienia, nie wiem, tyle pięknych imion że nie możemy się zdecydować... Następne usg. "O! Duży już ten wasz synek" "Synek?????" - przecież pan doktor ostatnio mówił, że córka!!! Chyba jego teoria o 99% trafności co do określania płci dziecka wzięła w łeb! :o))) Teraz cieszymy się z mężem jeszcze bardziej! Ciągle marzyliśmy o synku, o małym łobuziaku biegającym po domu... I JEST!!! Po powrocie do domu nadal nie mogłam w to uwierzyć! Mały kopał coraz bardziej, brzuszek był już pokaźny. A do końca ciąży taaak daleko... Sierpień. Już niedługo go zobaczę. Naszego synka. Łóżeczko już od miesiąca stoi w pokoiku. Ubranka wyprane, ale dlaczego on jeszcze nie "wychodzi"? Ale czekam. Czekam dalej na mój Skarb Największy. To dzisiaj mija termin, a tu nawet najmniejszego śladu objawów porodowych. Minął tydzień i nic. Aż którejś nocy zbudził mnie dziwny ból brzucha. Chyba się zaczęło. Poczekam troszkę - może to fałszywy alarm. Mija godzina, dwie, trzy.... Bóle się nasilają. "Kochanie wstawaj już się zaczęło, jedziemy do szpitala!" W szpitalu położono mnie od razu na porodówkę. Obok rodzi jakaś dziewczyna. A ja coraz bardziej się boję... Mąż pojechał do pracy. Przyjechała moja mama - pielęgniarka z tamtejszego szpitala. Została ze mną do końca. Wreszcie nadszedł moment parcia. Kilka bóli i jest! Mój synek, mój mały najukochańszy synek! Ma takie śliczne włoski. Płaczę z radości. Moja mama też płacze. Jaki on malutki.... Dzwonimy do świeżo upieczonego tatusia. Boże, co za radość!!! Mamy synka! Pierwsze karmienie, tulenie w ramionach, pierwszy dotyk... Ale jestem szczęśliwa!!!!!!! Po powrocie do domu wszystko się zmieniło. Opieka nad małym Kubusiem zajęła mi cały czas. Zabawy, karmienia, kąpiele, przewijanie - to teraz mój świat :) Zeszły rok był dla mnie i dla mojej rodziny wyjątkowy. Dlaczego? Ciąża, poród a potem opieka nad małym Jakubkiem to coś niesamowitego - i to wszystko zdarzyło się w jednym roku :o)))

Jestem kobietą a jak wiadomo jesteśmy wytrzymałe. Co nas nie zabije to nas wzmocni.

Życzę wszystkim wspaniałego roku 2004 i każdego następnego również.

 



[ Strona główna ]    [ Mapa serwisu ]    [ Klauzula poufności ]    [ Poleć stronę ]

[ Dodaj do ulubionych ]    [ Subskrypcja ]    [ Najczęściej zadawane pytania ]

     

 Strona Główna Salon Dove Świat Spa