|
Ten rok nie był dla mnie przełomowy, nawet nie był zbyt udany, ale tak już jest, że fortuna kołem się toczy. Rozwiodłam się, studia nie doko ńczone, ale i tak doceniam to co mam, zdrowe dziecko, w ogóle zdrowie. Jedna ze znajomych osób zachorowała na raka i stąd moje przekonanie, że jeśli jest się zdrowym, to tylko od nas samych zależy, co zrobimy z życiem. Miałam też chwile wzruszenia, a właściwie zawsze je mam, gdy widzę moje dziecko występujące w różnych przedstawieniach w przedszkolu i gdy zaczęła grać na skrzypcach i wykonała swój pierwszy popis. Doceniam te chwile, bo one już nie wrócą, przechodzą do przeszłość i żyją tak długo, jak długo o nich pamiętamy.
|